Fate – nieznane rewiry

Od paru lat prowadzę sesje na mechanice Fate Core i możnaby pomyśleć, że po takim czasie system będę znał już całkiem dobrze. Ale nie, nie znam. Fate jest prostą mechaniką, ale jej prostota sprawia właśnie, że mam tendencje do redukowania jej jeszcze bardziej. Z tego powodu niedawno zacząłem nową kampanię w Fate Core, w której chcę wypróbować wszystko co oferuje ten system i spróbować w jak największym stopniu stosować wszystkie pomijane dotąd zasady. Czytaj dalej Fate – nieznane rewiry

Kult wyzwań

Będąc ostatnio w Poznaniu poprowadziłem sesję w systemie „Kiedy Rozum Śpi”. Jak zwykle zignorowałem gotowca i stworzyłem własną krainę snów, w której musieli się odnaleźć bohaterowie. W rozmowach z graczami, które pojawiły się po tamtej sesji wyszedł nam bardzo ciekawy wniosek (dzięki Squid i Largus!). Squid podkreślał fakt, że na sesji w KRS nie ma wyzwań. A przynajmniej nie ma takich wyzwań jak powiedzmy w D&D. Tam większość konfliktów to sytuacje typu „być albo nie być”. Albo wygrywamy albo umieramy. W Kiedy Rozum Śpi konflikty, nawet jeśli występowały, miały sensowne zakończenia zarówno w przypadku porażki jak i sukcesu. Gracze odczuli to na sobie bo w Szpitalu  – pierwszej lokacji w krainie snów – jeden z nich został zmuszony do leczenia a drugiemu udało się tego uniknąć. Obie sceny były przy tym ciekawe. Czytaj dalej Kult wyzwań