Zestaw małego MG

Zainspirowany niedawnym postem na blogu Erpegownia, postanowiłem również napisać co nieco o kościach i innych akcesoriach erpegowych, z którymi się wożę. Podstawowa różnica jest taka, że moje podróżne pudełko z akcesoriami składam zwykle przed wyjazdem i wkładam do niego rzeczy potrzebne do konkretnych sesji, które będę prowadził. U siebie w domu mam natomiast pochowane po różnych pudełkach i szufladach rozmaite akcesoria, które nie koniecznie są w stałym użyciu. W tym poście opiszę jednak te, z których korzystam. Czytaj dalej Zestaw małego MG

10 lat z rpg

Nie wiem, czy w tym roku czy poprzednim, bo okoliczności mojej pierwszej sesji giną gdzieś w dziejach. Nie sięga tam historia mojego konta pocztowego a uczestnicy sesji nie pamiętają dokładnej daty. Ważne, że jakieś dziesięć lat temu zacząłem swoją przygodę z grami fabularnymi, jako mistrz gry w systemie Dungeons&Dragons. Skąd właściwie ten pomysł? Ktoś mi kiedyś powiedział, że ta nazwa AD&D w Baldur’s Gate to coś więcej niż sam silnik gry. Potem czytałem artykuł o Baldur’s Gate II w jakimś growym pisemku, który co nieco zahaczał również o „papierowe” rpg. Tyle, że musiał być napisany wyjątkowo kiepsko (albo ja coś źle zrozumiałem), bo wynikało z niego, że Monastyr jest jednym ze światów do D&D. A potem młodszy kuzyn zaczął grać w dedeki i wciągnął mnie już dokumentnie. Do mojej pierwszej „prawdziwej” sesji rpg – z kartami postaci, kostkami itd. zasiadłem mając 18 lub 19 lat, w gronie ludzi, którzy również nigdy wcześniej nie grali w erpegi. Wszyscy się więc na tych sesjach uczyliśmy od zera.

Czytaj dalej 10 lat z rpg

Zaplanuj swoją sesję

Wśród wielu rzeczy, których musiałem się nauczyć prowadząc erpegi, jedną z ważniejszych była umiejętność planowania sesji. Improwizacja najlepiej wychodziła na sesjach forumowych, gdzie miałem zwykle więcej czasu na przemyślenie wszystkiego i ciekawe połączenie losowych wątków, które wrzuciłem do przygody podczas jej prowadzenia. Dopiero planując sesję poznałem pełną moc gier rpg, zacząłem snuć intrygi, wprowadzać zwroty akcji, które nie były tak tanie jak te wymyślane na poczekaniu. Wciąż mogę się wiele nauczyć i dotąd nie zawsze przygotowuję się rzetelnie przed każdą sesją, ale tymi kilkoma trickami, które poznałem dotąd, chętnie podzielę się z Wami.

Czytaj dalej Zaplanuj swoją sesję

Tak bardzo się myliłem, czyli kilka słów o kampaniach

Prowadzę gry fabularne już od około dziesięciu lat. Zaczynałem od Dungeons&Dragons (3.X), potem wziąłem się również za inne systemy. Jednakże przez cały ten czas coś nie dawało mi spokoju. Nie wiem czy to efekt romansu z D&D, czy pogląd utrwalony po licznych rozmowach na forum, ale przez cały czas zakładałem, że kampania to coś wielkiego i osiągalnego po kilku latach częstej gry. Już dusicie się ze śmiechu, nie? Możecie sobie wyobrazić jak się poczułem, gdy znajomy nazwał kampanią cykl trzech sesji. Tak – jakby coś we mnie umarło. Albo jakbym otworzył oczy. W każdym bądź razie, było to odświeżające i szokujące jednocześnie.

Czytaj dalej Tak bardzo się myliłem, czyli kilka słów o kampaniach

30DRPGC #1 – Najlepsza gra, w którą kiedykolwiek grałem

Jak pewnie wiedzą ci z Was, którzy konto na Facebooku mają nie od dziś, przez ten serwis społecznościowy przewinęło się już wiele trendów, mód i innych zabaw. Gdy ja dołączyłem do Facebooka na topie były testy – ludzie wypełniali je całymi dziesiątkami – Jaką postacią z Gwiezdnych Wojen jesteś? Jakim typem studenta jesteś? Co Ci powie Wyrocznia z Matriksa? Jaki kształt przyjmie Twoja najbliższa kupa … Ale era testów przeminęła i nastały inne, wśród nich moda na 30 day challange – ludzie biorący udział w zabawie mieli przez 30 dni, dzień w dzień, umieszczać na swojej ścianie jakąś informację (w zależności od numeru dnia) – ulubione piosenki, książki i co tylko. Ten trend również lata (hmm, może raczej miesiące) swojej świetności ma już za sobą, ja jednak niedawno natrafiłem na 30 day RPG challenge i postanowiłem, na wskroś modzie i trendom, zapchać swoją ścianę trzydziestką postów o moich upodobaniach co do gier fabularnych.

Czytaj dalej 30DRPGC #1 – Najlepsza gra, w którą kiedykolwiek grałem