Zestaw małego MG

Zainspirowany niedawnym postem na blogu Erpegownia, postanowiłem również napisać co nieco o kościach i innych akcesoriach erpegowych, z którymi się wożę. Podstawowa różnica jest taka, że moje podróżne pudełko z akcesoriami składam zwykle przed wyjazdem i wkładam do niego rzeczy potrzebne do konkretnych sesji, które będę prowadził. U siebie w domu mam natomiast pochowane po różnych pudełkach i szufladach rozmaite akcesoria, które nie koniecznie są w stałym użyciu. W tym poście opiszę jednak te, z których korzystam. Czytaj dalej Zestaw małego MG

Erpegowe piosenki

Gdy Bartek z organizacji tegorocznego Coperniconu zapytał mnie czy mam zamiar przyjechać z jakimś programem, postanowiłem poprowadzić punkt, którego nie robiłem dotąd na żadnym konwencie (nie licząc Działkonu). Wiedziałem, że za dużo programu nie chcę robić, ze względu na odbywający się na konwencie PMM, wolałem też zgłosić coś bardziej lajtowego. Więc zgłosiłem. Bo widzicie, od jakiegoś czasu (ostatnio już coraz rzadziej) w moim mieszkaniu odbywały się spotkania pod kryptonimem „Śpiewaj z nami”, na których razem ze znajomymi śpiewałem i grałem różne piosenki. Na potrzeby tych spotkań powstało również kilka przeróbek piosenek, przeróbek o tematyce nerdowsko-erpegowej. Postanowiłem skorzystać z tej bazy tekstów, przejrzeć je, poprawić, dodać coś jeszcze i zaśpiewać to na Coperniconie szerszej publiczności. Tak powstał właśnie mój punkt programu – „Erpegowe piosenki”. Czytaj dalej Erpegowe piosenki

Legenda Baldur’s Gate

Dzisiaj chciałbym opowiedzieć Wam o grze, która nie tylko wprowadziła mnie w świat gier fabularnych, ale również na długo ustaliła moje erpegowe gusta. Ze wszystkich komputerowych erpegów to właśnie Baldur’s Gate, a konkretnie jego druga część, stał się dla mnie synonimem dobrego komputerowego erpega a detronizuje go dopiero Wiedźmin 3. Oczywiście wielki wpływ ma na to nostalgia i fakt, że nie grywałem w zbyt wiele innych erpegów komputerowych. Wiem jednak, że nie tylko dla mnie ta marka jest tak znacząca. Świadczy o tym chociażby fakt, że każdy kolejny wydawany erpeg, który nie był tragiczny, od razu nazywany był przez marketingowców „następcą Baldur’s Gate”. Nie wspominając już o fenomenie Pillars of Eternity i Baldur’s Gate Enhanced Edition.

Czytaj dalej Legenda Baldur’s Gate

Zmiana nazwy

Witajcie!

Około jedenaście-dwanaście lat temu, mniej więcej wtedy gdy zainteresowałem się erpegami, zacząłem używać w internecie nicka „dreamwalker” i niedługo później zakupiłem domenę „dreamwalker.pl”, aby trzymać na niej jakąś swoją stronę. Znajdowały się tam różne różności – fora internetowe, blogi, jakieś inne projekty, których w tej chwili nie pamiętam. Czytaj dalej Zmiana nazwy