Cmentarzysko for internetowych

Ostatnio w związku z pozbyciem się jednej domeny przeglądałem rozmaite miejsca w sieci, w których jestem zarejestrowany. Zmieniałem zapisane emaile albo usuwałem konta a przy okazji odkryłem, że wiele z tych miejsc już nie istnieje albo jest nieaktywne od dłuższego czasu. Zanim blogosfera stała się tym, czym jest dzisiaj, w polskim erpegowym internecie rządziły fora. To na nich zaczynałem swoją przygodę z fandomem, konsultowałem różne erpegowe pomysły i przeglądałem twórczość forumową w poszukiwaniu materiałów do D&D. Dziś chciałbym opowiedzieć Wam o kilku z nich.

Czytaj dalej Cmentarzysko for internetowych

10 lat z rpg

Nie wiem, czy w tym roku czy poprzednim, bo okoliczności mojej pierwszej sesji giną gdzieś w dziejach. Nie sięga tam historia mojego konta pocztowego a uczestnicy sesji nie pamiętają dokładnej daty. Ważne, że jakieś dziesięć lat temu zacząłem swoją przygodę z grami fabularnymi, jako mistrz gry w systemie Dungeons&Dragons. Skąd właściwie ten pomysł? Ktoś mi kiedyś powiedział, że ta nazwa AD&D w Baldur’s Gate to coś więcej niż sam silnik gry. Potem czytałem artykuł o Baldur’s Gate II w jakimś growym pisemku, który co nieco zahaczał również o „papierowe” rpg. Tyle, że musiał być napisany wyjątkowo kiepsko (albo ja coś źle zrozumiałem), bo wynikało z niego, że Monastyr jest jednym ze światów do D&D. A potem młodszy kuzyn zaczął grać w dedeki i wciągnął mnie już dokumentnie. Do mojej pierwszej „prawdziwej” sesji rpg – z kartami postaci, kostkami itd. zasiadłem mając 18 lub 19 lat, w gronie ludzi, którzy również nigdy wcześniej nie grali w erpegi. Wszyscy się więc na tych sesjach uczyliśmy od zera.

Czytaj dalej 10 lat z rpg