Zestaw małego MG

Zainspirowany niedawnym postem na blogu Erpegownia, postanowiłem również napisać co nieco o kościach i innych akcesoriach erpegowych, z którymi się wożę. Podstawowa różnica jest taka, że moje podróżne pudełko z akcesoriami składam zwykle przed wyjazdem i wkładam do niego rzeczy potrzebne do konkretnych sesji, które będę prowadził. U siebie w domu mam natomiast pochowane po różnych pudełkach i szufladach rozmaite akcesoria, które nie koniecznie są w stałym użyciu. W tym poście opiszę jednak te, z których korzystam. Czytaj dalej Zestaw małego MG

Jak gram w Just Cause 3

Ta notka miała być krótkim postem na fejsie, ale się nieco rozrosła…

Po tym, jak pisałem post o San Escobar, postanowiłem powrócić do grania w Just Cause 3, bo znów zamarzyła mi się demolka i latanie kombinezonem do szybowania. I po tym, jak wróciłem, mam wrażenie, że ja tej gry chyba nigdy już nie przejdę. Nie zmienia to faktu, że bawię się w niej świetnie. Czytaj dalej Jak gram w Just Cause 3

Viva San Escobar!

Drogi czytelniku! Jeśli jakimś cudem ominął Cię w Internetach fenomen San Escobar, to pozwól, że krótko scharakteryzuję sytuację. W całej sprawie chodziło o pomyłkę polskiego Ministra Spraw Zagranicznych, który powiedział w wywiadzie, że spotkał się z ministrami San Escobar. Taki kraj oczywiście nie istnieje, ale Internet bardzo szybko podchwycił pomyłkę ministra i ludzie zaczęli San Escobar tworzyć. Powstała waluta, flaga, a nawet dość szczegółowa mapa. Pomysł, aby o losach obywateli San Escobar poprowadzić sesję RPG, ukradłem. To znaczy, widziałem, jak ktoś o tym pisał, na jakiejś erpegowej grupce. To, co jednak zostało katalizatorem dla tego pomysłu to gra Just Cause 3 – sandbox-owa gra akcji o obalaniu dyktatorów na jakichś tropikalnych wysepkach z użyciem ciężkiego sprzętu i dynamitu. Z połączenia San Escobar i Just Cause powstał pomysł na sesję. Rebeliancki sandbox o ruchu oporu, który przeciwstawia się okrutnemu dyktatorowi, którego dość przewrotnie i żartobliwie nazwałem El Bobo. Czytaj dalej Viva San Escobar!