Cthulhu Dark: horror podnosi łeb

Kilka lat temu świat ujrzała nowa gra fabularna. Cthulhu Dark, erpeg z gatunku tych jednostronicowych genialnych indiasów. Prosta i szybka mechanika do prowadzenia Zewu Cthulhu, w której nawet nie ma sensu walczyć z potworami, bo zasady mówią, że gdy próbujesz walczyć, to umierasz. Pomysł stał się na tyle popularny, że tamta wersja gry, wraz z różnymi rozszerzeniami do mechaniki, dorobiła się nawet polskiej wersji językowej wydanej w formie PDF, którego do dziś można bezpłatne ściągnąć na Polterze. Jakoś też w tamtym czasie przetestowałem tę mechanikę, prowadząc całkiem udaną sesję. Nie zachwyciłem się jednak na tyle, aby kontynuować moją przygodę z Cthulhu Dark. Zdarzało mi się później prowadzić Zew, ale zwykle już na mechanice Zewu. Czytaj dalej Cthulhu Dark: horror podnosi łeb

Wciągnięci w sesję

Zaangażowanie graczy. Duży i ważny temat bo przecież każdy MG chciałby, żeby jego gracze siedzieli na sesji wciągnięci w przygodę i słuchali uważnie każdego słowa. Rzecz tak istotna i zdawałoby się tak bardzo niezależna od MG. Ale czy na pewno? W końcu to my, mistrzowie gry, tworzymy sesję, opowiadamy i opisujemy cały ten świat, w którym postacie graczy żyją i działają. Bardzo łatwo można zrzucić winę na graczy za złą sesję, ale to nie jest tak, że na ich zaangażowanie nie mamy wpływu. Czytaj dalej Wciągnięci w sesję