Jak nie robić konwersji systemu

Tak to już jest na tym blogu, że czasem napiszę o czymś, co mi się udało żebyście mogli spróbować tego u siebie, a czasem opiszę porażkę, żebyście nie musieli tego wypróbowywać. Tak jest w tym przypadku.

Moje erpegowe początki wiążą się z systemem spod znaku Czarodziejów z Wybrzeża, dlatego do dziś sporym sentymentem darzę dedki i światy, które do nich powstały. Nie darzę tym sentymentem natomiast mechaniki dedeków, która trzyma mnie na bezpieczny dystans. Próbowałem go pokonać. Kilkukrotnie. Za każdym razem źle.

Czytaj dalej Jak nie robić konwersji systemu