Zmiana nazwy

Witajcie!

Około jedenaście-dwanaście lat temu, mniej więcej wtedy gdy zainteresowałem się erpegami, zacząłem używać w internecie nicka „dreamwalker” i niedługo później zakupiłem domenę „dreamwalker.pl”, aby trzymać na niej jakąś swoją stronę. Znajdowały się tam różne różności – fora internetowe, blogi, jakieś inne projekty, których w tej chwili nie pamiętam. Czytaj dalej Zmiana nazwy

Losowe lochy

Gdy pierwszy raz czytałem Przewodnik Mistrza Podziemi do D&D od razu pomyślałem, że przecież te wszystkie losowe tabelki do generowania lochów i miast można by przerzucić do jakiegoś programu, który całą robotę wykona za MG. Udało mi się nawet zrobić arkusz w Excelu do generowania miast (włącznie z poziomami npców), ale nie odważyłem się nigdy zabrać za generowanie całego lochu. Może dlatego, że oprócz losowania poszczególnych pokoi trzeba było jeszcze wygenerować sam labirynt.

Czytaj dalej Losowe lochy

Ostre Psy Rokuganu

Każdy ma kilka takich filmów, które mógłby oglądać na okrągło i nigdy mu się nie znudzą. Dla mnie jedną z takich perełek są niewątpliwie „Ostre psy” – komedia o brytyjskim policjancie, który swoimi wynikami wprawia w kompleksy całą resztę londyńskich policjantów. Jego przełożeni postanawiają go przenieść to Sandford – miasteczka o najniższym stopniu przestępczości w całej Wielkiej Brytanii.

Czytaj dalej Ostre Psy Rokuganu

Copernicon

We wrześniu jak zwykle miałem dylemat – Copernicon czy Bachanalia Fantastyczne? W tym roku wybrałem ten pierwszy bo dawno nie byłem w Toruniu i trochę stęskniłem się za Miastem Kopernika. Wyprawa daleka, więc wyjechałem już w piątek rano a wróciłem późnym wieczorem w niedzielę. Wyruszałem na Copernicon bez oczekiwań. Liczyłem na to, że pogram ze Squidem z Suburbię albo Splendora i potrolluję erpegowe prelekcje. Udało się zrobić dużo więcej.

Czytaj dalej Copernicon

Jak nie robić konwersji systemu

Tak to już jest na tym blogu, że czasem napiszę o czymś, co mi się udało żebyście mogli spróbować tego u siebie, a czasem opiszę porażkę, żebyście nie musieli tego wypróbowywać. Tak jest w tym przypadku.

Moje erpegowe początki wiążą się z systemem spod znaku Czarodziejów z Wybrzeża, dlatego do dziś sporym sentymentem darzę dedki i światy, które do nich powstały. Nie darzę tym sentymentem natomiast mechaniki dedeków, która trzyma mnie na bezpieczny dystans. Próbowałem go pokonać. Kilkukrotnie. Za każdym razem źle.

Czytaj dalej Jak nie robić konwersji systemu

Sezon burz

Jeśli wszedłeś w ten link, bo liczyłeś na tekst o najnowszej książce Andrzeja Sapkowskiego … to się przeliczyłeś. Piszę ten post aby podsumować kilka ogólnych przemyśleń. Nie tylko związanych z rpg, ale z życiem. A ponieważ erpegi są ważną częścią mojego życia, to o nich będzie to również.

Czytaj dalej Sezon burz

Dobry zwyczaj: zapożyczaj!

W poprzednim wpisie wspomniałem o tym, że usiłowałem poprowadzić swoją sesję na Avangardzie. Nie planowałem tego, po prostu usiadłem obok rpg info i w kilka chwil wymyśliłem jej opis i tytuł, zapisując w zeszycie garść pomysłów. Potem, zanim nadeszła godzina sesji, popracowałem nad nią jeszcze trochę, ale ostatecznie jej nie poprowadziłem na tym konwencie. Po kolejnym dopracowaniu udało mi się w końcu poprowadzić wczoraj.

Czytaj dalej Dobry zwyczaj: zapożyczaj!

Ork w studni i przyjaciele

Na początku sierpnia odwiedziłem Avangardę – warszawski konwent odbywający się w budynkach kampusu tamtejszej politechniki. Jechałem tam z nadzieją, że może uda się zagrać jakąś sesję w trakcie sezonu wakacyjnego i rzeczywiście udało się, tylko zupełnie nie tak jak tego oczekiwałem.Moja zgłoszona na miejscu sesja nie cieszyła się zbyt dużym powodzeniem i mimo prób nie odbyła się w końcu, więc szukałem innych rzeczy do roboty. To zaprowadziło mnie do salki Orient Expressu, gdzie na początek zagrałem w grę o orku w studni.

Czytaj dalej Ork w studni i przyjaciele