Formularze i ankiety

Prowadzenie sesji to głównie praca z ludźmi a jako że zwykle mamy do czynienia z więcej niż jednym graczem w drużynie, to czasem chcemy przyspieszyć podejmowanie decyzji i zamiast rozmawiać z każdym z osobna używamy ankiety czy innego systemu do głosowania, który zbierze za nas odpowiedzi i przedstawi w dogodnej formie tabelki. I dzisiaj opowiem właśnie o tego typu rozwiązaniach. Czytaj dalej Formularze i ankiety

Twoja sesja na Facebooku

Facebooka można lubić albo nie lubić, ale na pewno nie można go ignorować. W dzisiejszych czasach to nie tylko strona do podglądania aktywności znajomych, wypełniania głupich quizów albo hodowania wirtualnej marchewki. Dla wielu to również ulubione medium komunikacji z innymi ludźmi. Ba, nawet z firmami poprzez ich fanpejdże. Jeśli jesteś w podobnej sytuacji jak ja i większość Twoich znajomych ma konto na portalu Marka Zuckerberga, to zastanów się – dlaczego by nie wykorzystać go jako sposobu na lepszą organizację swoich sesji? Ja robię to już od jakiegoś czasu, w tej notce opowiem Ci co i jak. Czytaj dalej Twoja sesja na Facebooku

Fate – nieznane rewiry

Od paru lat prowadzę sesje na mechanice Fate Core i możnaby pomyśleć, że po takim czasie system będę znał już całkiem dobrze. Ale nie, nie znam. Fate jest prostą mechaniką, ale jej prostota sprawia właśnie, że mam tendencje do redukowania jej jeszcze bardziej. Z tego powodu niedawno zacząłem nową kampanię w Fate Core, w której chcę wypróbować wszystko co oferuje ten system i spróbować w jak największym stopniu stosować wszystkie pomijane dotąd zasady. Czytaj dalej Fate – nieznane rewiry

Lepiej napisz książkę

Widziałem ostatnio w Internetowie obrazek, który przypomniał mi pewne przemyślenia odnośnie mojego prowadzenia. Chodzi konkretnie o ten obraz i choć to o czym opowiem nie dotyczy mechaniki, to nasuwający się wniosek jest ten sami: czasami lepiej jest napisać książkę. Wbrew pozorom, sytuacja gdy coraz bardziej redukujesz mechanikę nie oznacza, że czas porzucić erpegi i zająć się pisaniem. Gdy się jest erpegowcem przez jakiś czas, to nachądzą człowieka różne myśli. Czy mechanika jest dobra? Czy fantasy ma sens? Po co to wszystko? Ale wątpliwości są dobre bo choć mogą na chwilę człowieka przyblokować, to prowokują myślenie i podejmowanie jakichś decyzji albo chociaż szukanie rozwiązań. Jeśli natomiast zdiagnozujesz u siebie jeden z poglądów opisanych w poniższych punktach, to musisz albo zmienić swój sposób myślenia albo rzeczywiście zacząć pisać książki. Czytaj dalej Lepiej napisz książkę

Wciągnięci w sesję

Zaangażowanie graczy. Duży i ważny temat bo przecież każdy MG chciałby, żeby jego gracze siedzieli na sesji wciągnięci w przygodę i słuchali uważnie każdego słowa. Rzecz tak istotna i zdawałoby się tak bardzo niezależna od MG. Ale czy na pewno? W końcu to my, mistrzowie gry, tworzymy sesję, opowiadamy i opisujemy cały ten świat, w którym postacie graczy żyją i działają. Bardzo łatwo można zrzucić winę na graczy za złą sesję, ale to nie jest tak, że na ich zaangażowanie nie mamy wpływu. Czytaj dalej Wciągnięci w sesję

Legenda Baldur’s Gate

Dzisiaj chciałbym opowiedzieć Wam o grze, która nie tylko wprowadziła mnie w świat gier fabularnych, ale również na długo ustaliła moje erpegowe gusta. Ze wszystkich komputerowych erpegów to właśnie Baldur’s Gate, a konkretnie jego druga część, stał się dla mnie synonimem dobrego komputerowego erpega a detronizuje go dopiero Wiedźmin 3. Oczywiście wielki wpływ ma na to nostalgia i fakt, że nie grywałem w zbyt wiele innych erpegów komputerowych. Wiem jednak, że nie tylko dla mnie ta marka jest tak znacząca. Świadczy o tym chociażby fakt, że każdy kolejny wydawany erpeg, który nie był tragiczny, od razu nazywany był przez marketingowców „następcą Baldur’s Gate”. Nie wspominając już o fenomenie Pillars of Eternity i Baldur’s Gate Enhanced Edition.

Czytaj dalej Legenda Baldur’s Gate

Puchar O(d)czarowań

W tym roku na organizowanym we Wrocławiu konwencie Polcon odbyła się kolejna (już siedemnasta) edycja konkursu Puchar Mistrza Mistrzów. Tym razem miałem przyjemność wziąć w nim udział w charakterze sędziego. Mogłem więc przyjrzeć się Pucharowi od środka i zobaczyć jak prowadzą najlepsi w Polsce mistrzowie gry. Za dodatkowy zaszczyt poczytuję sobie możliwość zagrania u człowieka, który potem wygrał cały puchar. A było to tak…

Czytaj dalej Puchar O(d)czarowań