Sezon burz

Jeśli wszedłeś w ten link, bo liczyłeś na tekst o najnowszej książce Andrzeja Sapkowskiego … to się przeliczyłeś. Piszę ten post aby podsumować kilka ogólnych przemyśleń. Nie tylko związanych z rpg, ale z życiem. A ponieważ erpegi są ważną częścią mojego życia, to o nich będzie to również.

Czytaj dalej Sezon burz

Dobry zwyczaj: zapożyczaj!

W poprzednim wpisie wspomniałem o tym, że usiłowałem poprowadzić swoją sesję na Avangardzie. Nie planowałem tego, po prostu usiadłem obok rpg info i w kilka chwil wymyśliłem jej opis i tytuł, zapisując w zeszycie garść pomysłów. Potem, zanim nadeszła godzina sesji, popracowałem nad nią jeszcze trochę, ale ostatecznie jej nie poprowadziłem na tym konwencie. Po kolejnym dopracowaniu udało mi się w końcu poprowadzić wczoraj.

Czytaj dalej Dobry zwyczaj: zapożyczaj!

Ork w studni i przyjaciele

Na początku sierpnia odwiedziłem Avangardę – warszawski konwent odbywający się w budynkach kampusu tamtejszej politechniki. Jechałem tam z nadzieją, że może uda się zagrać jakąś sesję w trakcie sezonu wakacyjnego i rzeczywiście udało się, tylko zupełnie nie tak jak tego oczekiwałem.Moja zgłoszona na miejscu sesja nie cieszyła się zbyt dużym powodzeniem i mimo prób nie odbyła się w końcu, więc szukałem innych rzeczy do roboty. To zaprowadziło mnie do salki Orient Expressu, gdzie na początek zagrałem w grę o orku w studni.

Czytaj dalej Ork w studni i przyjaciele

Czego game master może się nauczyć od scrum mastera?

Pewnie wielu z Was zna pojęcie scrum, a jeśli nie, to całkiem niezłym wprowadzeniem jest ten filmik. Chodzi o to, że scrum jest pewną metodyką. Pewnym sposobem pracy nad czymś. Na przykład nad projektem IT. Wprowadza on pewne obowiązki, role i rytuały, które mają ogarnąć chaos typowego projektu prowadzonego bez metodyki, narzucić plan i organizację tam gdzie jej nie ma. Scrum jest również często przedstawiany jako sposób implementacji metodyki agile, ale jego zastosowania nie kończą się na IT. Tak jak napisałem w tytule, mnie interesuje głównie to, co jako mistrz gry mogę wynieść ze scruma i zastosować na erpegowym poletku. A jest co wynosić. Oto lista.

Czytaj dalej Czego game master może się nauczyć od scrum mastera?

10 lat z rpg

Nie wiem, czy w tym roku czy poprzednim, bo okoliczności mojej pierwszej sesji giną gdzieś w dziejach. Nie sięga tam historia mojego konta pocztowego a uczestnicy sesji nie pamiętają dokładnej daty. Ważne, że jakieś dziesięć lat temu zacząłem swoją przygodę z grami fabularnymi, jako mistrz gry w systemie Dungeons&Dragons. Skąd właściwie ten pomysł? Ktoś mi kiedyś powiedział, że ta nazwa AD&D w Baldur’s Gate to coś więcej niż sam silnik gry. Potem czytałem artykuł o Baldur’s Gate II w jakimś growym pisemku, który co nieco zahaczał również o „papierowe” rpg. Tyle, że musiał być napisany wyjątkowo kiepsko (albo ja coś źle zrozumiałem), bo wynikało z niego, że Monastyr jest jednym ze światów do D&D. A potem młodszy kuzyn zaczął grać w dedeki i wciągnął mnie już dokumentnie. Do mojej pierwszej „prawdziwej” sesji rpg – z kartami postaci, kostkami itd. zasiadłem mając 18 lub 19 lat, w gronie ludzi, którzy również nigdy wcześniej nie grali w erpegi. Wszyscy się więc na tych sesjach uczyliśmy od zera.

Czytaj dalej 10 lat z rpg

Nie każdy pomysł jest dobry

Jako mistrz gry lubię prowadzić scenariusze, które sam przygotuję. Na palcach jednej ręki niezbyt ostrożnego drwala policzyć można gotowce, które poprowadziłem w całej swojej erpegowej karierze. Dlatego wymyślam dużo i często. Przed każdą sesją muszę wymyślić przygodę, na sesji postacie niezależne i lokacje. I właśnie dlatego dobrze wiem, że nie każdy pomysł jest dobry.

Czytaj dalej Nie każdy pomysł jest dobry

Systemy, które kiedyś poprowadzę (lub nie)

Jako MG i erpegowiec ogólnie, jestem po części kolekcjonerem. Nie gonię może za jakimiś rzadkimi okazami Złego Cienia albo Kryształów Czasu, ale uznaję, że jeśli system mi się podoba i będę bardzo chciał go kiedyś poprowadzić, to na pewno znajdzie się na niego miejsce na mojej półeczce. Tak, mam w domu dużo systemów, których nie prowadziłem nigdy. W większość z nich grałem (larp w reliach systemu też się liczy, co nie?), ale konieczność wchodzenia w zupełnie nową mechanikę i niejako uczenia się wszystkiego od zera stopuje mnie przed sięgnięciem po te cięższe z woluminów. Oczywiście są wyjątki. Fate Core z toolkitem pochłonąłem jak tylko do mnie dotarł. Ale Fate Core to nie aż taka nowość i nauka od zera, w końcu prowadziłem już Fate drugoedycyjny.

Czytaj dalej Systemy, które kiedyś poprowadzę (lub nie)

10 tricków dla mg i graczy

Dzisiaj, z braku innych pomysłów, przedstawiam 10 patentów, które pomagają mi na sesjach (dobra, część z nich dopiero czeka na zastosowanie albo stosowałem tylko raz, ale łączę z nimi wielkie nadzieje). Jeśli z tych tricków interesują cie wyłącznie te przeznaczone dla graczy, to możesz od razu przejść do dziesiątego. Ale właściwie czemu miałbyś? Przeczytaj wszystkie i bądź przygotowany (a może niektóre z nich zainspirują również Ciebie?).

Czytaj dalej 10 tricków dla mg i graczy

Zaplanuj swoją sesję

Wśród wielu rzeczy, których musiałem się nauczyć prowadząc erpegi, jedną z ważniejszych była umiejętność planowania sesji. Improwizacja najlepiej wychodziła na sesjach forumowych, gdzie miałem zwykle więcej czasu na przemyślenie wszystkiego i ciekawe połączenie losowych wątków, które wrzuciłem do przygody podczas jej prowadzenia. Dopiero planując sesję poznałem pełną moc gier rpg, zacząłem snuć intrygi, wprowadzać zwroty akcji, które nie były tak tanie jak te wymyślane na poczekaniu. Wciąż mogę się wiele nauczyć i dotąd nie zawsze przygotowuję się rzetelnie przed każdą sesją, ale tymi kilkoma trickami, które poznałem dotąd, chętnie podzielę się z Wami.

Czytaj dalej Zaplanuj swoją sesję