Czas coś zmienić

Wiem, od miesiąca nic nie pisałem, przepraszam. Mimo że po Coperniconie byłem pełen motywacji i energii, to wszystko się rozleciało. Ale nie marnowałem czasu (za bardzo). Robiłem dużo porządków – dosłownie i w przenośni. Oczekiwałem nadejścia wielkich zmian, ale one nie nadeszły. Czekanie nie zawsze jest dobre. Postanowiłem więc, że zmienię coś sam. Tak, to bardzo enigmatyczny wstęp. Nie spodziewajcie się wyjaśnienia tego wszystkiego w dalszej części. Nie mniej, zapraszam do lektury :) Czytaj dalej Czas coś zmienić