Erpegowe piosenki

Gdy Bartek z organizacji tegorocznego Coperniconu zapytał mnie czy mam zamiar przyjechać z jakimś programem, postanowiłem poprowadzić punkt, którego nie robiłem dotąd na żadnym konwencie (nie licząc Działkonu). Wiedziałem, że za dużo programu nie chcę robić, ze względu na odbywający się na konwencie PMM, wolałem też zgłosić coś bardziej lajtowego. Więc zgłosiłem. Bo widzicie, od jakiegoś czasu (ostatnio już coraz rzadziej) w moim mieszkaniu odbywały się spotkania pod kryptonimem „Śpiewaj z nami”, na których razem ze znajomymi śpiewałem i grałem różne piosenki. Na potrzeby tych spotkań powstało również kilka przeróbek piosenek, przeróbek o tematyce nerdowsko-erpegowej. Postanowiłem skorzystać z tej bazy tekstów, przejrzeć je, poprawić, dodać coś jeszcze i zaśpiewać to na Coperniconie szerszej publiczności. Tak powstał właśnie mój punkt programu – „Erpegowe piosenki”.

Początki

Początki mojej rymotwórczo-parafrazyjnej działalności sięgają jednak dalej niż nerdowskie przeróbki. Już w liceum powstało kilka pierwszych przeróbek, które jednak nie nadają się do publikacji, bo dotyczyły kolegów z klasy i ich wymyślonych przygód. Zaś pierwsze przeróbki o erpegowej tematyce to niewątpliwie zasługa Działkonu – pikniku rpg organizowanego pod Opolem. Na Działokon zawsze zabierałem gitarę i przy wieczornym ognisku grałem różne piosenki a czasem grając wymyślałem nowy tekst na poczekaniu. To wtedy powstała pierwsza wersja przerobienia „Whisky moja żono” na „Cthulhu moja żona”. Wersja obecna z tamtą, ogniskową, ma wspólny zapewne tylko ten jeden wers. Potem w podobny sposób tworzyliśmy zwrotki do Morskich Opowieści a kilka lat później na jednym ze wspomnianych wcześnie spotkań „Śpiewaj z nami” zaśpiewałem swoją wersję bardzo podatnej na wszelkie adaptacje i przeróbki piosenki Jesień idzie. Przeróbka była o Wiedźminie, ale dotyczyła okoliczności wydania trzeciej części gry. Obecna wersja „Wiedźmin idzie” powstała później. Potem wszystko potoczyło się szybko, znajomi powyjmowali chowane w szufladach własne przeróbki piosenek i powstała mała kolekcja tych „arcydzieł”.

Wyjście do ludzi

Po tym, jak kilkukrotnie usłyszałem od różnych ludzi, że takie piosenki powinny być grane na konwentach, nabrałem na tyle pewności siebie, że zgłosiłem je jako punkt programu na Coperniconie. Nie było szału ani jakiegoś wielkiego zainteresowania. Licząc wszystkich uczestników mojego punktu programu, to było ich pięciu (Khaki, Jaxa – dzięki!). Idea była taka, że nie jest to koncert, ale wspólne śpiewanie i rzeczywiście zaśpiewaliśmy te piosenki razem. Wyszło fajnie, podobało się a niezbyt liczna liczba chętnych wcale mnie nie zniechęciła i zgłosiłem erpegowe piosenki na dwa następne konwenty. Otrzymałem już potwierdzenie od Falkonu, że pojawią się w programie (zaproszam w piątek o 20!).

Wejście w Internet

W tej chwili części moich przeróbek można posłuchać na moim koncie na Soundcloud i Youtube. To, że się tam pojawiły jest dziełem zupełnego przypadku. A było to tak. Brałem pod uwagę to, że fajnie by było nagrać te piosenki i przedstawić je szerszej publiczności. Nie wiedziałem jednak czy w moim zasięgu są mikrofony o wystarczająco dobrej jakości, aby nie nagrało się samo tylko charczenie. Dowiedziałem się tego gdy kiedyś, zupełnie dla żartu, nagrałem krótką piosenkę do sesji w Dungeon World, w której miałem zagrać bardem. Nagrywałem to komórką i jakość, choć zostawiająca sporo do życzenia, była zaskakująco dobra. Piosenkę wrzuciłem na soundcloud bo miałem już tam konto (wtedy jeszcze puste). Potem znajomy powiedział mi, że kupił sobie mikrofon Blue Snowball do grania w erpegi online i że chwilowo go nie potrzebuje i może pożyczyć. Skorzystałem z tej okazji i nagrałem piosenkę Wiedźmin idzie. Kolejne dwie zaś nagrałem przed Coperniconem, znów na pożyczonym mikrofonie (dzięki, Paweł!). W tej chwili zastanawiam się co jeszcze nagrać a obecnie gotowe piosenki wrzucam dodatkowo na Youtube bo ten portal wielu ludziom służy za miejsce do słuchania muzyki.

Co dalej?

Historia pokazuje, że wszystko się jeszcze może zdarzyć. Może wkrótce rozkręce kanał na Youtube? Może poznam kogoś z bardziej profesjonalnym sprzętem do nagrań i zwiększę jakość nagrań na SoundCloud? Nie wiem. Dwie rzeczy, na które licze to: rozwijanie dalej tego tematu, choćby tylko przez granie tych piosenek po konwentach, oraz że wena będzie dla mnie łaskawa i zacznę tworzyć w pełni własne utwory.

Teksty

Teksty piosenek, które miałem ze sobą na Coperniconie można znaleźć pod tym linkiem: erpegowe piosenki.

  • Marcin Segit

    Na Coperze nie dałem rady, może na Falkonie uda się przyjść. Fajne. Jesteś chyba trzecim polskim filkerem. :)

  • Pingback: Czas coś zmienić | Radowit()

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close