Stół do gry

Odkąd kilka lat temu wyprowadziłem się od rodziców i zacząłem urządzać swoje własne pokoje, to zawsze starałem sie dążyć do tego, aby znalazło się w nich trochę przestrzeni do grania. Potrafiłem tak ustawić meble, aby na dziewięciu metrach kwadratowych zmieściło się komfortowo siedem osób przy jednym stoliku, a przy tym był to mój pokój w którym normalnie mieszkałem, miałem tam swoje rzeczy, biurko, łóżko etc. Odkąd jednak zacząłem rezydować na dużo większym metrażu, to moją obsesją stał się stół. Wcześniej grałem głównie na niskich stolikach z Ikei (LACK), które po grze łatwo można było schować w dwóch kątach pokoju. Mając już jednak niemal 16 metrów uznałem, że czas na coś większego.

I gdy mówię o obsesji, to wcale nie jestem bardzo daleki od prawdy. Bo czas, który spędziłem szukając stołu o odpowiednich wymiarach, był dużo dłuższy niż ten spędzony na wybieraniu całej reszty. Potrzebowałem czegoś, na czym da się zagrać również w jakieś większe planszówki (BSG, Arkham) i najlepiej, aby było to stół rozkładany, bo nie dysponowałem aż tak dużym metrażem żeby wstawić gdzieś zajmujące ponad metr kwadratowy bydle. To tyl wspominek, czas na erpegi!

Przez ostatnie kilka lat testowałem różne ustawienia stołu i różne pozycje, które mogą przy nim zająć MG i gracze. Oto kilka branych przeze mnie pod uwagę kryteriów.

Krawędź stołu

Temat, który pozornie wydaje się nie mieć znaczenia, ale ktoś kiedyś powiedział mi, że wbrew intuicji, MG powinien zająć dla siebie jedną z dłuższych krawędzi stołu. I to wcale nie dlatego, aby miał gdzie położyć wszystkie swoje zabawki (chociaż to też), ale żeby jego odległość od każdego z graczy była mniej więcej równa. Gdy siedzę na krótszej krawędzi sam mam czasem wrażenie, że graczom, którzy siedzą bliżej mnie łatwiej jest zakrzyczeć tych dalszych. Nie jest to jednak na tyle widoczny efekt, aby robić z tego dramat. Jak gracz ma ADHD to i z drugiego końca pokoju będzie dobrze grał. Warto jednak wiedzieć, że taki efekt występuje i mniej aktywnych graczy sadzać bliżej siebie. Jeżeli natomiast siedzimy na szerszej krawędzi stołu, to najbliżej nas są ludzie dokładnie naprzeciwko.

Kanapa

W moim pokoju stoi kanapa mieszcząca w porywach do czwórki graczy. Bywa, że stół stawiam obok niej, aby mogli oni wygodnie usiąść w czasie sesji, ale po pewnym czasie (i skargach) zacząłem od tego odchodzić. Na kanapie siedzi się dużo niżej niż na krześle – jest to ok na pogaduchy albo i niektóre planszówki, ale w przypadku erpegów lepiej aby wszyscy widzieli co się dzieje na stole. Drugim możliwym problemem jest zasypianie graczy :) Moim graczom się to dotąd nie zdarzyło, ale ja raz usnąłem na kanapie na czyjejś sesji (przepraszam Janusz!).

Muzyka

O ile kwestię samego przełączania muzyki mam dobrze opanowaną, to już rozmieszczenie głośników w pokoju jest istotną rzeczą przy planowaniu ustawienia stołu. Nie chcemy, aby gracze słyszeli dźwięk tylko z jednej strony. Kiedyś też byłem zwolennikiem tego, aby to MG siedział najbliżej źródła dźwięku i słyszał wyraźnie muzykę. Zmieniłem ten pogląd po tym, jak gracze się skarżyli, że muzyka na moich sesjach jest zbyt cicha. Od tamtej pory próbuję siedzieć najdalej od muzyki, aby mieć pewność, że jeśli ja coś słyszę, to i reszta graczy słyszy to całkiem dobrze,

Wyjście

Gdy gram u siebie w pokoju, to oprócz MG jestem również gospodarzem. Byłoby dobrze więc, abym siedział najbliżej wyjścia z pokoju i nie przeszkadzał graczom gdy idę żeby zrobić herbatę albo otworzyć komuś drzwi. W moim przypadku jest to nie do pogodzenia z innymi kryteriami z tej listy, więc zwykle nie biorę tego pod uwagę i staram się tylko, aby moja droga do drzwi nie wymagała od nikogo przesuwania krzesła albo wstawania.

Przybornik

W pierwszym kryterium wspomniałem o tym, że gdy mg siedzi przy dłuższej krawędzi stołu, to ma więcej miejsca na rozłożenie swoich zabawek. Tyle, że nie wszystko powinno się znaleźć na stole. Rzeczy, po które sięgamy okazjonalnie, rekwizyty-niespodzianki, które pojawią się w czasie trwania sesji, sterta podręczników, zapas żetonów i kostek, notatnik. Na to wszystko musimy mieć jakąś sprytną półkę zaraz obok centrum sterowania sesją. Jeśli obok siebie masz dużo miejsca, to ostatecznie ujdzie też dodatkowe krzesło, ale jeśli nie, to trzeba usiąść tak, aby mieć te zasoby na wyciągnięce ręki.

To wszystko czym chciałem się podzielić z wami dzisiaj. Czy macie jakieś inne kryteria ustawienia stołu i usadzania graczy? Jeśli tak, to napiszcie o tym w komentarzu na blogu albo na Facebooku.A już za tydzień post o tym, co warto mieć na stole w trakcie rozgrywki.

  • MeleeWizard

    Ja mimo wszystko wolę jak stół nie jest duży. Może to kwestia tego, że wtedy skraca się dystans między grającymi.

  • Mi osobiście najlepiej się prowadzi i gra przy stole o kwadratowym lub okrągłym kształcie. Nie ma miejsca mniej lub bardziej ważnego czy jakichś znacznych różnic w dystansie (przynajmniej jeśli brać pod uwagę interakcję graczy między sobą).


Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznawane jest za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego użyj wp_get_current_user(). in /home/deploy/radowit.net/radowit.net/cgi/wp-includes/functions.php on line 3830