W tym tygodniu kontynuuję temat muzyki, chociaż tym razem w innym kontekście. Nawet jeżeli posiada się świetnie skalibrowany system do włączania i przełączania utworów, to wciąż pozostaje jedna, najważniejsza rzecz – co grać i skąd to wziąć?

Spotify

W przypadku wspomnianego w poprzednim poście Spotify mamy do dyspozycji wiele ścieżek dźwiękowych do filmów i gier. Starczy w wyszukiwarce wpisać „Motion picture soundtrack” albo „soundtack” i dostajemy na twarz setki wyników. Trzeba to oczywiście sprawdzić i porozdzielać na playlisty, a to przecież móstwo roboty!

Youtube

Na Youtubie możemy znaleźć natomiast gotowe playlisty. Wystarczy w wyszukiwarce wpisać na przykład „forest ambient” i w filtrach zanczyć playlisty. Gotowe, mamy kilkugodzinną listę muzyki, która świetnie się nadaje jako nienarzucający się podkład do sesji. Można też znaleźć sobie kilka takich playlist i przełączać się między nimi, żaden problem. Prawdopodobnie tego samego sposobu możemy spróbować ze Spotify bo tam też jest dużo publicznych playlist.

Tabletop Sound

Ale można pójść jeszcze dalej. Na stronie Tabletop Sound możemy znaleźć muzykę dedykowaną do sesji RPG. Nic tylko włączać i grać. Problem w tym, że te kawałki trwają po 10 minut, więc to może się dobrze sprawdzić jako podkład do sceny, ale raczej nie do całej sesji.

Nature Sounds

Czasami nie jest nam potrzebna muzyka, ale miło by było mieć w tle sesji odgłosy natury. Strona Nature Sounds (i wiele podobnych projektów) pozwala nam na konfigurację tych odgłosów. Możemy połączyć kilka z nich i regulować głośność, aby dostosować je do naszych potrzeb. Z resztą, są tam nie tylko efekty pogodowe, są odgłosy zwierząt, kroków w śniegu a nawet oddech Dartha Vadera. Jeśli uda nam się znaleźć sposób na dyskretną kontrolę tych efektów, to otrzymujemy tu nie tylko podkład do sesji, ale i możliwość dynamicznego zmieniania warunków i zaskoczenia graczy.

Freesound

Serwis Freesound to baza różnego rodzaju odgłosów. Nie znajdziemy tam długich utworów albo playlist, ale pojedyczne dźwięki, których możemy użyć aby zaakcentować ważny moment w sesji. Przykład z mojego prowadzenia – ściągnąłem dźwięk starego zegara i ustawiłem budzik w telefonie aby ten odgłos był odtwarzany co godzinę. Była to informacja zarówno dla mnie jak i graczy. Ja wiedziałem dzięki temu ile mam czasu i odkrywałem kolejne sekrety. Gracze zaś mieli świadomość tego, że niezależnie od tego co robią fabuła idzie do przodu i jeśli się nie pospieszą, to może im zabraknąć czasu.

To są moje sposoby na zdobywanie muzyki do wykorzystania na sesji. A jakie są wasze? Podzielcie się w komentarzach.