Lepiej napisz książkę

Widziałem ostatnio w Internetowie obrazek, który przypomniał mi pewne przemyślenia odnośnie mojego prowadzenia. Chodzi konkretnie o ten obraz i choć to o czym opowiem nie dotyczy mechaniki, to nasuwający się wniosek jest ten sami: czasami lepiej jest napisać książkę. Wbrew pozorom, sytuacja gdy coraz bardziej redukujesz mechanikę nie oznacza, że czas porzucić erpegi i zająć się pisaniem. Gdy się jest erpegowcem przez jakiś czas, to nachądzą człowieka różne myśli. Czy mechanika jest dobra? Czy fantasy ma sens? Po co to wszystko? Ale wątpliwości są dobre bo choć mogą na chwilę człowieka przyblokować, to prowokują myślenie i podejmowanie jakichś decyzji albo chociaż szukanie rozwiązań. Jeśli natomiast zdiagnozujesz u siebie jeden z poglądów opisanych w poniższych punktach, to musisz albo zmienić swój sposób myślenia albo rzeczywiście zacząć pisać książki.

Postacie moich graczy są beznadziejne

To zdarza się gdy postacie graczy są za mało kreatywne, albo są tak kreatywne na siłę, że aż banalne. Albo gdy gracz przenosi tylko swoją ulubioną postać na inny system, gdzie ona ni w ząb nie pasuje. Na przykład szczurołap w Wolsungu albo samuraj w dowolnym zachodnim fantasy. Jeżeli dostajesz bólu zębów na myśl o tym, że musisz poprowadzić sesję o tej bandzie patafianów a sam zrobiłbyś dużo lepsze, ciekawsze, głębsze, bardziej pasujące do świata postacie, to wyluzuj. W jednym na tysiąc przypadku masz graczy idiotów, ale może jednak to ty zrobiłeś gdzieś błąd?

  • powiedz o specyfice systemu – ale nie raz, tłucz im to do głowy aż zrozumieją, że w Wolsungu nie gra się żulem, w D&D magia jest bardziej bezpieczna od Volvo (że nie ma co chwilę rzucania na spaczenie/niepowodzenie czaru) a w Gwiezdnych Wojnach jedyną zdolnością paranormalną jest korzystanie z Mocy
  • ustal granice – często mamy taką sytuację, że mamy jakieś założenia odnośnie postaci, ale z jakiegoś powodu zachowujemy je dla siebie. Powiedz o tym graczom. Nawet jeśli to oczywiste. Prowadzisz co prawda kampanię o Harfiarzach, ale i tak zaznacz mocno, że złe postacie nie będą akceptowane. Powiedz, że w drużynie MUSI być conajmniej jeden wiedźmin, conajmniej jeden healer i ktoś kto umie czytać.
  • zrób dobrą minę do złej gry – gdy gracze już się napracowali i stworzyli te chore postacie, to daj im nimi grać. Skoro takie zrobili, to niech takimi grają. Najwyżej później zagrasz dobrego wujka i pozwolisz im po pierwszej sesji lekko zmienić postacie.

Mam dokładny pomysł na sesję

Czasem do głowy wpada ci świetny pomysł. Gracze będą agentami wysłanymi na misję, zrobią to i tamto… Niektórych rzeczy się nie planuje. Jak na przykład: tego jak potoczy się sesja, jakie gracze podejmą decyzje, jakie motywacje będą miały postacie. Nie ujmuję nic Twojemu pomysłowi. To może być na prawdę super fabuła. Ale do książki albo filmu. Na sesji RPG to gracze podejmują decyzje. Jeśli już musisz wprowadzić swój pomysł, to dostosuj go jakoś do tego, co robią gracze albo zaproponuj to im jako jeden z twoich npców. Od momentu rozpoczęcia sesji to gracze decydują i mogą zrobić wszystko co chcą, włącznie z olaniem pieczołowicie przygotowanej przez Ciebie misji. Oczywiście możesz się z nimi umówić na to, że przez pierwsze ~15 minut pójdą za tym co im proponujesz jak po sznurku, ale przygotuj się na to, że musisz im w końcu zwrócić wolność wyboru.

Gracze nie zachowują się na sesji tak jak bym chciał

Nadchodzi ten ważny moment, gdy rozstrzygnie się wszystko, postać podejmuje ważny wybór, ale mówi o tym tak, jakby wlaśnie zamawiała pizzę. A ty rwiesz włosy w głowy, że gracze się nie wczuwają, robią zero klimatu i wogóle to ich postacie są jakieś takie bezjajowe. Ty byś to NA BANK zrobił 100 razy lepiej. Tu dotykamy bardzo trudnego i złożonego problemu. Przyczyn takiego stanu rzeczy może być bardzo wiele. Nie wchodząc tu w głębsze problemy, może być tak, że Twoi gracze się wstydzą, boją, brakuje im motywacji albo nie widzą w tym sensu. Zamiast na nich narzekać spróbuj ich jakoś zachęcić, daj dobry przykład albo przedyskutuj jak wyobrażają sobie ich postacie. Jeśli motywacje graczy i postaci są różne, to może niech gracze wypiszą sobie na górze karty postaci, czego chcą ich bohaterowie? Może wtedy ten ork barbarzyńca, który nigdy nie walczy bo jego gracz boi się utracić postać wreszcie zacznie używać swojego toporka?
Podsumowując, rpg to gra z ludźmi, więc musisz pogodzić się z tym, że nie wszystko pójdzie idealnie według Twojego planu. I choć, to banalny frazes, to ja z każdym rokiem przekonuję się coraz bardziej – jako MG musisz być fanem swoich graczy, musisz wspierać ich pomysły a gdy robią coś źle, to nie możesz od razu się zrażać tylko delikatnie wytłumaczyć im, w czym tkwi błąd. Gracze – to również do was, to wy nadajecie bieg sesji, ale nie jesteście świętymi krowami. Jeśli coś wam się nie podoba, to powiedzcie co dokładnie a jesli sesja była super, to też dajcie znać. Na pewno docenimy :)

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close