Ci z was zaznajomieni chociaż w podstawowym stopniu z D&D znają pojęcie charakteru (alignment) postaci. Ci, którzy grali lub prowadzili więcej w tym systemie wiedzą też jakie problemy stwarza ta niewinna rubryczka na karcie postaci. Wydawało mi się, że esej Gantolandona rozwiał moje wątpliwości ich dotyczące, ale temat wrócił w moich ostatnich rozmowach ze Squidem i okazało się, że wcale nie jest lepiej.

Wszystkie kontrowersje wokół charakterów zasadzają się zwykle na jednej zasadniczej kwestii – jak zdefiniować charakter dobry?

Według D&D

System Reference Document do D&D 3.5 podaje:

„Good” implies altruism, respect for life, and a concern for the dignity of sentient beings. Good characters make personal sacrifices to help others.

Co, ni mniej ni więcej, oznacza, że dobra postać to altruista oddający życie za innych. Jezus Chrystus innymi słowy. Ma to oczywiście pewien sens, jako że nasza kultura opiera się na wartościach chrześcijańskich i nasz ideał dobra jest właśnie taki.

I tu pojawia się problem. Nikt nie chciałby grać taką postacią. I nie mówię przez to, że erpegowcy są źli i podli. Po prostu ten opis skonstruowany jest tak, że masz wrażenie, że jak Twoja postać nie będzie Jezusem Chrystusem, to robisz to źle i spadaj na charakter neutralny.

Z drugiej strony

Gdyby tak przenieść zasady dotyczące charakteru kapłanów i wyznawców do naszego świata, to okazałoby się, że spora część ludzi na ziemi powinna mieć charaktery około Praworządnego Dobrego ponieważ wyznaje Boga, który reprezentuje taki a nie inny system filozoficzny. Dlaczego więc wśród chrześcijan zdarzają się mordercy i złodzieje? To akurat wie każdy. To, że jesteśmy członkami jakiejś religii nie oznacza automatycznie, że żyjemy w 100% zgodności z jej zasadami. Dążymy do tego żeby tak było, ale na razie tak nie jest. Dlaczego więc tak ciężko nam to pojąć w erpegach?

Charakter jako cel

To bardzo dużo zmienia, gdy uznamy, że charakter określa cel naszej postaci a nie jej bieżące zachowanie. W takim układzie nawet postać, która jest bardzo zła może mieć charakter Praworządny Dobry bo dąży do niego. To oczywiście może też prowadzić do naduzyć, bo ciężko stwierdzić na jakiej podstawie możemy zasugerować komuś, że jednak robi źle i powinien się ogarnąć albo zmienić charakter. I tu pomoże nam również chrześcijańskie podejście.

Cnoty i grzechy

Bóstwa światów fantasy mają swoje agendy. Nie ma boga, który objąłby swoją działalnością wszystkie możliwe ludzkie aktywności. Czemu więc zakładać, że każdy dobry bóg będzie chciał tego samego? Zamiast wymagać jakichś abstrakcyjnego dobra możemy każdemu bóstwu przyporządkować po kilka cnót, których rozwijanie jest szczególnie ważne dla ich wyznawców. I tak na przykład dobry bóg życia będzie wymagał, aby nie krzywdzić istot żyjących a dla dobrego boga magii ważniejsze będzie aby na przykład szanować jakieś święte miejsca. Takie cnoty pomogą graczom nadać kierunek swoim postaciom. Dobry paladyn nie będzie się starał być dobry na wszystkie możliwe sposoby, ale na przykład skupi się na zwalczaniu wszelkich oznak nekromancji bo taka postawa jest miła jego bogu.

Analogicznie do cnót mogą działać grzechy. Nie warto robić jakichś wielkich list grzechów, ale zanotować najgorsze. Tzn. grzechy których popełnienie sprawia, że postać musi albo zmienić swój charakter (i boga którego wyznaje) albo odbyć jakiś rodzaj pokuty czy złożyć ofiarę. To sprawi, że postacie nie będą mogłby zmieniać sobie wyznawanych bogów w zależnosci od widzimisie. Ale chwila, przecież mówiłem o charakterach.

Charaktery i bogowie

Powyższe pomysły zakładają jedną ważną rzecz. Łączymy charakter postaci z bóstwem, które postać wyznaje. W Forgotten Realms to zadziała bez problemu bo tam każda postać musi kogoś wyznawać. Jeśli jednak nie chcesz wiązać tych dwóch spraw, możesz przygotować zbiór cnót i grzechów dla każdego charakteru i poprosić graczy, żeby wybrali z nich 2-3 najważniejsze dla ich postaci.

Podsumowując

Najważniejsza kwestia z tego tekstu to rada, aby nie traktować charakterów jako wzorca zachowania dla postaci, ale ideału zycia, jaki postać wyznaje. Jeśli jednak to podejście będzie doprowadzać do nadużyć możesz sięgnąć również po pozostałe rady, albo umówić się z graczami na jakieś własne zasady.

Powodzenia!