Legenda Baldur’s Gate

Dzisiaj chciałbym opowiedzieć Wam o grze, która nie tylko wprowadziła mnie w świat gier fabularnych, ale również na długo ustaliła moje erpegowe gusta. Ze wszystkich komputerowych erpegów to właśnie Baldur’s Gate, a konkretnie jego druga część, stał się dla mnie synonimem dobrego komputerowego erpega a detronizuje go dopiero Wiedźmin 3. Oczywiście wielki wpływ ma na to nostalgia i fakt, że nie grywałem w zbyt wiele innych erpegów komputerowych. Wiem jednak, że nie tylko dla mnie ta marka jest tak znacząca. Świadczy o tym chociażby fakt, że każdy kolejny wydawany erpeg, który nie był tragiczny, od razu nazywany był przez marketingowców „następcą Baldur’s Gate”. Nie wspominając już o fenomenie Pillars of Eternity i Baldur’s Gate Enhanced Edition.

Czytaj dalej Legenda Baldur’s Gate

Puchar O(d)czarowań

W tym roku na organizowanym we Wrocławiu konwencie Polcon odbyła się kolejna (już siedemnasta) edycja konkursu Puchar Mistrza Mistrzów. Tym razem miałem przyjemność wziąć w nim udział w charakterze sędziego. Mogłem więc przyjrzeć się Pucharowi od środka i zobaczyć jak prowadzą najlepsi w Polsce mistrzowie gry. Za dodatkowy zaszczyt poczytuję sobie możliwość zagrania u człowieka, który potem wygrał cały puchar. A było to tak…

Czytaj dalej Puchar O(d)czarowań

Cmentarzysko for internetowych

Ostatnio w związku z pozbyciem się jednej domeny przeglądałem rozmaite miejsca w sieci, w których jestem zarejestrowany. Zmieniałem zapisane emaile albo usuwałem konta a przy okazji odkryłem, że wiele z tych miejsc już nie istnieje albo jest nieaktywne od dłuższego czasu. Zanim blogosfera stała się tym, czym jest dzisiaj, w polskim erpegowym internecie rządziły fora. To na nich zaczynałem swoją przygodę z fandomem, konsultowałem różne erpegowe pomysły i przeglądałem twórczość forumową w poszukiwaniu materiałów do D&D. Dziś chciałbym opowiedzieć Wam o kilku z nich.

Czytaj dalej Cmentarzysko for internetowych

Kult wyzwań

Będąc ostatnio w Poznaniu poprowadziłem sesję w systemie „Kiedy Rozum Śpi”. Jak zwykle zignorowałem gotowca i stworzyłem własną krainę snów, w której musieli się odnaleźć bohaterowie. W rozmowach z graczami, które pojawiły się po tamtej sesji wyszedł nam bardzo ciekawy wniosek (dzięki Squid i Largus!). Squid podkreślał fakt, że na sesji w KRS nie ma wyzwań. A przynajmniej nie ma takich wyzwań jak powiedzmy w D&D. Tam większość konfliktów to sytuacje typu „być albo nie być”. Albo wygrywamy albo umieramy. W Kiedy Rozum Śpi konflikty, nawet jeśli występowały, miały sensowne zakończenia zarówno w przypadku porażki jak i sukcesu. Gracze odczuli to na sobie bo w Szpitalu  – pierwszej lokacji w krainie snów – jeden z nich został zmuszony do leczenia a drugiemu udało się tego uniknąć. Obie sceny były przy tym ciekawe. Czytaj dalej Kult wyzwań

Charaktery – rozwiązanie ostateczne?

Ci z was zaznajomieni chociaż w podstawowym stopniu z D&D znają pojęcie charakteru (alignment) postaci. Ci, którzy grali lub prowadzili więcej w tym systemie wiedzą też jakie problemy stwarza ta niewinna rubryczka na karcie postaci. Wydawało mi się, że esej Gantolandona rozwiał moje wątpliwości ich dotyczące, ale temat wrócił w moich ostatnich rozmowach ze Squidem i okazało się, że wcale nie jest lepiej.

Czytaj dalej Charaktery – rozwiązanie ostateczne?

Zmiana nazwy

Witajcie!

Około jedenaście-dwanaście lat temu, mniej więcej wtedy gdy zainteresowałem się erpegami, zacząłem używać w internecie nicka „dreamwalker” i niedługo później zakupiłem domenę „dreamwalker.pl”, aby trzymać na niej jakąś swoją stronę. Znajdowały się tam różne różności – fora internetowe, blogi, jakieś inne projekty, których w tej chwili nie pamiętam. Czytaj dalej Zmiana nazwy

Losowe lochy

Gdy pierwszy raz czytałem Przewodnik Mistrza Podziemi do D&D od razu pomyślałem, że przecież te wszystkie losowe tabelki do generowania lochów i miast można by przerzucić do jakiegoś programu, który całą robotę wykona za MG. Udało mi się nawet zrobić arkusz w Excelu do generowania miast (włącznie z poziomami npców), ale nie odważyłem się nigdy zabrać za generowanie całego lochu. Może dlatego, że oprócz losowania poszczególnych pokoi trzeba było jeszcze wygenerować sam labirynt.

Czytaj dalej Losowe lochy

Ostre Psy Rokuganu

Każdy ma kilka takich filmów, które mógłby oglądać na okrągło i nigdy mu się nie znudzą. Dla mnie jedną z takich perełek są niewątpliwie „Ostre psy” – komedia o brytyjskim policjancie, który swoimi wynikami wprawia w kompleksy całą resztę londyńskich policjantów. Jego przełożeni postanawiają go przenieść to Sandford – miasteczka o najniższym stopniu przestępczości w całej Wielkiej Brytanii.

Czytaj dalej Ostre Psy Rokuganu