Fate, czyli „Fantastic Adventures in Tabletop Entertainment” to system, który od roku 2003 nieźle miesza w głowach erpegowcom. Jego ostatnia edycja, sfinansowana spektakularną kampanią na Kickstarterze, nosi nazwę Fate Core i jest ewolucją zasad trzeciej edycji systemu (która to ukazała się jedynie jako część Spirit of The Century i Dresden Files). Fate postawił na głowie tradycyjne podejście do gier fabularnych i zaproponował model, który w swym sercu miał granie narracyjne a nie (jak wiele systemów głównego nurtu) symulacyjne. W skrócie – Fate stawia na historię a nie na odwzorowywanie rzeczywistości.

Czytając podręcznik do Fate’a możemy często doznać uczucia deja vu. Wiele nowych systemów wykorzystuje, świadomie bądź nie, rozwiązania w nim użyte. Czasem podobieństwo wynika z tego, że zasady Fate’a są bardzo podstawowe (informatyk by powiedział: niskopoziomowe) i wiele trudniejszych konceptów można wytłumaczyć przez odpowiednią ich kombinację. Można powiedzieć, że jest to mechanizm zamierzony przez twórców systemu. Brązowa Reguła Fate mówi właśnie o tym.

Dlaczego w takim razie wszyscy nie zaczęli grać korzystając z tej mechaniki? Jest ku temu kilka powodów. Po pierwsze – Fate jest narratywistyczny, nie wspiera indywidualnych zwycięstw, nie sili się na jak najwierniejsze odtwarzanie rzeczywistości. Dopóki historia jest dobra, to wszystko jest w porządku. Ten typ rozgrywki nie musi przypadać wszystkim do gustu. Po drugie, system wymaga od graczy zaangażowania i wiedzy o zasadach gry. Nie można tu całej odpowiedzialności za mechanikę zrzucić na MG. Gracze muszą znać zasady i ich aktywnie używać, aby gra się toczyła. Dzięki temu gracze są też w większym stopniu twórcami fabuły i świata. Nie wszystkim MG to odpowiada. I potrzecie – Fate jest pusty. Trzeba go wypełnić sztuczkami, czarami, przedmiotami magicznymi i wszystkim, czego chcemy użyć na sesjach. Niektórym to nie przeszkadza, ale gracze częściej wolą mieć gotową listę opcji niż tworzyć wszystko od zera.

Mimo wszystko, Fate jest ciekawym systemem i dobry mistrz gry powinien mieć chociaż raz styczność z prowadzeniem czegoś fate’o-podobnego. Odnosząc się jeszcze raz do terminologii informatyki – Fate jest Assemblerem storytellingu. Warto go znać, jeśli lubimy ten rodzaj rozgrywki. A jeśli nie chcemy rezygnować z prowadzenia ulubionego systemu, a jedynie dodać troszeczkę nowości do naszych sesji, możemy wybrać te rzeczy, które nam najbardziej odpowiadają i przenieść je z Fate’a. Co warto?

Aspekty postaci

Podszedł do barmana i powiedział:

#”martini z wódką, wstrząśnięte, nie mieszane”

i już wiedzieliście, że to on.

Byłem kiedyś na prelekcji o prowadzeniu sesji, na której prowadzący opowiadał o świetnym sposobie na zapamiętanie postaci graczy. Chodziło szczególnie o ich unikalny charakter i dopasowanie reakcji świata gry. Mając cztery postacie możemy łatwo zapomnieć, że jednej z nich wszyscy się boją, druga jest szpetna jak noc, trzecia jest duszą towarzystwa i na pewno jest tu jakiś jej znajomy a czwarta jest bardzo spostrzegawcza i szybko reaguje na nagłe sytuacje. Prelegent polecal zaopatrzenie się w karteczki i napisanie na nich, z kim kojarzą się postacie. Jak każdą z nich opisać jednym sformułowaniem. Taka karteczka to nic innego jak aspekt.

Aspekt jest to dowolne określenie odnoszące się do postaci. Może opisywać jej wygląd, charakter, zachowanie, specjalne umiejętności, nawyki, reputację, ulubiony cytat i tak dalej… Tworząc swojej postaci aspekt, gracz mówi nam wprost: moja postać jest właśnie taka, oczekuję tego na sesji. Już nie trzeba wyczytywać tego z karty postaci.

Jak użyć aspektów w dowolnym systemie? Dodaj je do postaci jawnie albo twórz sam. Pozwól graczom aktywować aspekty kilka razy na sesję albo za żetony. Szczegóły dotyczące korzystania z apektów znajdziesz w podręczniku.

Aspekty sytuacyjne

Na zewnątrz #padało a droga była cała #zabłocona.

Gdy zbliżał się przyjżeliście się mu dobrze i dostrzegliście

#luki w zbroi, które możecie wykorzystać atakując.

Aspekty sytuacyjne to nic innego, jak aspekty przypisane do miejsc, sytuacji i przedmiotów. Jeśli też macie problem z tym, aby dobrze ocenić szanse bohaterów graczy i często zapominać o rozmaitych okolicznościach sprzyjających i utrudniających im zadanie, pokochacie aspekty sytuacyjne. Tworząc je w każdej scenie urozmaicacie rozgrywkę podkreślając rolę otoczenia. Jeśli aspekt nie jest jawny od razu i trzeba podjąć jakiś trud żeby go dokryć (dostrzeżenie słabości przeciwnika), to gracz który tego dokonał, powinien zostać nagrodzony możliwością darmowej aktywacji aspektu.

Stany

Jesteście #zmęczeni i #przemoczeni po całej tej akcji

Wiele gier fabularnych posiada już stany. Ich lista zajmuje często kilka stron podręcznika, ale jest tam wszystko – od podtopienia po wyssanie duszy. Zwykle każdy z tych stanów ma swoje zasady. Inny minus do ataku gdy postać leży, siedzi albo się wspina. Fate to wszystko wyrównuje. Stany są po prostu aspektami i MG może je wywoływać gdy uzna, że to co chce zrobić gracz, jest w tej chwili dla niego niemożliwe, ze względu na stan w którym się znajduje. Jeśli Twój system ma zbyt skomplikowany system stanów, może to czas, aby go uprościć? Pamiętaj tylko, że punkty które gracze dostaną gdy MG wywoła ich stany, gracze muszą też jakoś wydać (warto więc dać im jakieś aspekty).

To tyle na dziś. W następnym odcinku opowiem o kolejnych inspiracjach.

  • Kamulec

    Skomentowałbym, ale „Komentarze pod tą notką zostały zablokowane przez autora.”.

    • oddtail

      Ja takoż.

      • W takim razie komenty włączone

  • Czarnotrup

    Skomentowałbym, ale podobnie jak Kamulec, nie lubię jak na siłę przenosi się mnie gdzieś indziej, no i ta merytorykaa:

    „Fantastic Adventures in Tabletop Roleplaying”

    FATR?

    • Dzięki za spot check, fixnąłem.

      • Czarnotrup

        Ale „bronzowa” została :)

  • Sławomir Wrzesień

    Warto pamiętać, że Fate aspektów nie wzięło znikąd. Chłopaki tylko (albo aż) przetworzyli kilka rozwiązań znanych z czasem niewielkich gier (Risus) i zrobili z nich coś nowego.

    • Dzięki za info, zobaczę sobie co to ten Risus.

  • Dzięki za artykuł, poproszę więcej o Fate :)