Zaplanuj swoją sesję

Wśród wielu rzeczy, których musiałem się nauczyć prowadząc erpegi, jedną z ważniejszych była umiejętność planowania sesji. Improwizacja najlepiej wychodziła na sesjach forumowych, gdzie miałem zwykle więcej czasu na przemyślenie wszystkiego i ciekawe połączenie losowych wątków, które wrzuciłem do przygody podczas jej prowadzenia. Dopiero planując sesję poznałem pełną moc gier rpg, zacząłem snuć intrygi, wprowadzać zwroty akcji, które nie były tak tanie jak te wymyślane na poczekaniu. Wciąż mogę się wiele nauczyć i dotąd nie zawsze przygotowuję się rzetelnie przed każdą sesją, ale tymi kilkoma trickami, które poznałem dotąd, chętnie podzielę się z Wami.

Czytaj dalej Zaplanuj swoją sesję

Czego możemy się nauczyć z Fate Core – aspekty

Fate, czyli „Fantastic Adventures in Tabletop Entertainment” to system, który od roku 2003 nieźle miesza w głowach erpegowcom. Jego ostatnia edycja, sfinansowana spektakularną kampanią na Kickstarterze, nosi nazwę Fate Core i jest ewolucją zasad trzeciej edycji systemu (która to ukazała się jedynie jako część Spirit of The Century i Dresden Files). Fate postawił na głowie tradycyjne podejście do gier fabularnych i zaproponował model, który w swym sercu miał granie narracyjne a nie (jak wiele systemów głównego nurtu) symulacyjne. W skrócie – Fate stawia na historię a nie na odwzorowywanie rzeczywistości.

Czytaj dalej Czego możemy się nauczyć z Fate Core – aspekty

Tak bardzo się myliłem, czyli kilka słów o kampaniach

Prowadzę gry fabularne już od około dziesięciu lat. Zaczynałem od Dungeons&Dragons (3.X), potem wziąłem się również za inne systemy. Jednakże przez cały ten czas coś nie dawało mi spokoju. Nie wiem czy to efekt romansu z D&D, czy pogląd utrwalony po licznych rozmowach na forum, ale przez cały czas zakładałem, że kampania to coś wielkiego i osiągalnego po kilku latach częstej gry. Już dusicie się ze śmiechu, nie? Możecie sobie wyobrazić jak się poczułem, gdy znajomy nazwał kampanią cykl trzech sesji. Tak – jakby coś we mnie umarło. Albo jakbym otworzył oczy. W każdym bądź razie, było to odświeżające i szokujące jednocześnie.

Czytaj dalej Tak bardzo się myliłem, czyli kilka słów o kampaniach